Blog

Autostopem

wtorek, 24 marca 2015

– Dzień dobry, czy rozmawiam z panią Ewą? Tu mówi Jan Kowalski, dziadek Ani.

– Dzień dobry – odpowiedziałam, wsłuchiwałam się w jego głos. Był przyjemny, aksamitny, ciepły, niski. Głos dojrzałego mężczyzny.

– Dzwonię, bo pani telefon dostałem kiedyś od Ani. Czy mogę zaprosić panią do nas na podwieczorek? W sobotnie popołudnie.

Więcej...

 

Halo, halo

czwartek, 19 marca 2015

Zadzwonił telefon. Przerwałam swoje przemyślenia nad określeniami czasu. Pora wrócić do rzeczywistości. Podeszłam do biurka, gdzie spodziewałam się znaleźć komórkę. Ale nie zauważyłam jej. Dzwoni, dzwoni a ja nie mogę jej znaleźć.

Więcej...

 

Niebawem

poniedziałek, 16 marca 2015

Zuzanna spoglądając w swoje odbicie w lustrze nagle spojrzała na zegarek, wzięła torebkę i poderwała się. – Wiesz, już późno, zagadałam się, muszę pędzić! No to cześć, jesteśmy w kontakcie, niebawem się odezwę – wyszła bardzo szybko. Ale po chwili zawróciła, otworzyła drzwi i powiedziała – Dziękuję. Znów mam ochotę do działania. I nagle zniknęła za drzwiami.

Więcej...

 

Lubię w sobie…

wtorek, 10 marca 2015

– Co ja lubię? – powtórzyła i zamyśliła się, jakby znów odleciała gdzieś daleko, pewnie do młodych lat. Ale po chwili się obudziła i zaczęła wyliczać. – Lubię tańczyć i czuję się wtedy wprost cudownie. No i podobają się moje oczy, lubię je, mają ładną oprawę. A brwi w ogóle nie muszę regulować. Uśmiechnęła się. – Co jeszcze? Hm… Naprawdę nie wiem. O może to, że w zasadzie to nie poddaję się. Tak, nie poddaję się – powtórzyła z wyraźną dumą. – Czy dalej mam wymieniać? – zapytała.

Więcej...

 

Spoglądając w lustro

czwartek, 5 marca 2015

– Chyba dawno nie patrzyłam w lustro – powiedziała Zuzanna. – Wczoraj wieczorem znalazłam wreszcie trochę czasu. Stanęłam przed lustrem, odkręciłam słoiczek kremu. Spojrzałam w lustro i zdziwiłam się. Zobaczyłam zmęczoną twarz, pochmurną i chyba starszą niż gdy ją widziałam ostatni raz.

Więcej...

 

Siła do bycia sobą

sobota, 28 lutego 2015

Zapomnieć o codziennych obowiązkach, potrzebach, upływających godzinach. Usiąść w wygodnym fotelu, albo nad brzegiem morza. To byłoby coś… Na ten czas zamknąć w torebce wszystko co absorbuje, zaprząta myśli, wykorzystuje energię.

Więcej...

 

Wystarczy się zadziwić

poniedziałek, 23 lutego 2015

Czyż nie byłoby wspaniale zachwycać się częściej niż raz na jakiś czas? Zazwyczaj to uczucie przychodzi nieoczekiwanie dla jednych w czasie słuchania muzyki, dla drugich podczas kontemplowania przecudnych krajobrazów, albo dzieł sztuki. Człowiek zachwycając się zwalnia i zostawia za sobą wszystkie kłopoty. Liczy się tylko to, co dzieje się w danej chwili.

Więcej...

 

Czekolada i sok pomarańczowy

czwartek, 19 lutego 2015

Dziś inaczej rozpoczęłam dzień. Wstałam wcześniej, więc nie musiałam się śpieszyć. Do szklanki zamiast kawy nalałam soku pomarańczowego, otworzyłam moją ulubioną czekoladę, usiadłam w fotelu i kontemplowałam jak wstaje dzień. W domu było cicho, nie musiałam się śpieszyć. Sok mnie orzeźwiał a czekoladowe okienka pozwoliły zamyślić się, oderwać od codzienności.

Więcej...

 

 

Nowsze wpisy Starsze wpisy